Skocz do głównej treści

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług i statystyk. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności

Polacy toną w długach. Szczególnie mieszkańcy Śląska i Mazowsza

Na Internetową Giełdę Długów wpisanych jest już blisko 1 mln Polaków, którzy nie spłacają swoich zobowiązań.

Polacy chętnie zaciągają kredyty – ponad połowa z nas (52 proc.) nie widzi nic złego w pożyczkach na zakup najnowszych sprzętów RTV/AGD, a 35 proc. przyznaje się do kredytowania swoich planów wakacyjnych. Tak niefrasobliwe podejście skutkuje tym, że coraz więcej osób zostaje wpisanych do internetowych rejestrów dłużników. Wyjaśniamy, czym jest Internetowa Giełda Długów i podpowiadamy, jak poradzić sobie ze spiralą zadłużenia.

Na Internetową Giełdę Długów wpisanych jest już blisko 1 mln Polaków, którzy nie spłacają swoich zobowiązań. Problem ten dotyczy szczególnie mieszkańców województwa śląskiego, gdzie jest prawie 200 tys. zadłużonych osób. Na drugim miejscu znalazło się województwo mazowieckie, gdzie ponad 100 tys. osób ma trudności ze spłatą należności. Najmniej dłużników znajduje się w województwie podlaskim, gdzie na Internetową Giełdę Długów trafiły 16 303 osoby. W samym środku zestawienia znalazły się województwa pomorskie, kujawsko-pomorskie i małopolskie, gdzie ponad 50 tys. mieszkańców nie opłaca na czas swoich zobowiązań. W pozostałych częściach naszego kraju średnio 30 tys. osób zalega z zapłatami za wystawione faktury czy ratami kredytów.

Jak działa Internetowa Giełda Długów?

Na Internetową Giełdę Długów mogą zostać wpisane osoby, które m.in. nie wywiązują się z umowy kredytowej czy nie opłaciły w terminie rachunków. Zazwyczaj są to osoby, które pomimo prób kontaktu nie podjęły z wierzycielem negocjacji mających na celu wypracowanie kompromisu, który pozwoli na spłacenie należności w sposób dostosowany do ich obecnych możliwości finansowych. Wierzyciele, którzy nie otrzymali na czas należnej zapłaty, mogą na stronie www.dlugi.info wystawić ofertę sprzedaży nieopłaconych zobowiązań. Chcąc sprawdzić, czy zostaliśmy wpisani na Internetową Giełdę Długów, na wspomnianej stronie należy wpisać nasze dane. W ten sposób dowiemy się, ile wynoszą nieopłacone przez nas zobowiązania oraz z kim powinniśmy się kontaktować w celu spłaty naszego zadłużenia. Warto zaznaczyć, że wpisanie na Internetową Giełdę Długów może uniemożliwić nam dokonanie zakupów na raty, podpisanie umowy z operatorem telefonicznym czy zaciągnięcie kredytu w momencie, gdy naprawdę będziemy go potrzebować. – Wgląd do wierzytelności udostępnionych na Internetowej Giełdzie Długów jest ogólnodostępny, dzięki czemu przedsiębiorcy mogą się z nimi zapoznać przed podpisaniem umowy z kontrahentem-dłużnikiem. Nasz serwis powstał jednak po to, aby firmy i konsumenci mogli między sobą dokonać czynności kompensacyjnych. Dla przykładu: jeśli Pan Kowalski, który wykonał u mnie usługę malowania mieszkania, ma dług u Pana Nowaka, mogę Kowalskiemu zapłacić za wykonaną pracę wykupując jego dług od Nowaka – wyjaśnia Piotr Wajszczak z serwisu dlugi.info.

 

Uwolnij się od długów i śpij spokojnie

Osoby chcące wydostać się ze spirali zadłużenia, powinny opracować konkretny plan działania i ściśle się go trzymać. – W momencie, gdy nie dajemy rady w terminie spłacać naszych zobowiązań, przede wszystkim powinniśmy poddać analizie swój budżet domowy i ustalić finansowe priorytety. Warto jest zaraz po otrzymaniu wynagrodzenia opłacić wszelkie rachunki. Dzięki temu będziemy mieć pewność, że nasze długi nie będą się powiększać – radzi Katarzyna Gosiewska, ekspert Intrum Justitia. Chcąc wyjść ze spirali zadłużenia powinniśmy nauczyć się wydawać tyle pieniędzy, ile naprawdę posiadamy lub tyle, ile jesteśmy w stanie oddać w terminie pożyczkobiorcy. – Wiele osób błędnie myśli, że zaciągnięcie kolejnego zobowiązania sprawi, że nasze problemy same się rozwiążą. Prawda jest jednak inna. Następny kredyt jeszcze bardziej nadszarpnie nasz budżet domowy, który już wymaga naprawy – dodaje Katarzyna Gosiewska. Dobrym rozwiązaniem pozwalającym wydostać się ze spirali zadłużenia jest znalezienie dodatkowego źródła dochodu. Niekoniecznie musimy decydować się na kolejny etat, bowiem w dzisiejszych czasach istnieje wiele możliwości, które pozwalają na pracę z domu. Dla przykładu możemy wykorzystać swój wolny czas (np. weekendy) na pracę dorywczą. Zarobione w ten sposób pieniądze pozwolą nam szybciej spłacić zadłużenie.

Problemy ze spłatą należności ma wielu Polaków, ponieważ w dzisiejszych czasach bardzo łatwo jest popaść w spiralę zadłużenia. Warto jednak poddać analizie swój domowy budżet i odzyskać nad nim pełną kontrolę. Pozwoli nam to przede wszystkim na poprawę naszej sytuacji finansowej, co pozytywnie wpłynie na jakość naszego życia.